• Wpisów: 1209
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 12:23
  • Licznik odwiedzin: 85 943 / 3362 dni
 
tito
 
Witam Tych, którzy o mnie jeszcze nie zapomnieli :) nawet jesli zapomnieli to też Was witam, bo przecież szmat czasu w ogóle nie pisałam.
Wakacje dopiero co sie zaczęły a tutaj juz za tydzień dzieci pójdą do szkół, przedszkoli, pokończą se urlopy i wszyscy wrócimy do pracy- ja już od poniedziałku. Co u mnie? hmm...w sumie to prawie półtora miesiaca nic szczególnego, mimo urlopu nigdzie nie pojechalismy, dzieci jedynie były na działce pierw z moją Mamą, potem z Teściową...przez mój urlop odnowilismy pokój dzieciakom na górze, przenieslismy sie z pokoju na dole na górę w sensie spania :) mamy własna  sypialnie :)na dole chcemy odmalować i zrobić salon, chcemy, ale czy nam sie uda???
ostatnie dwa tygodnie to masakra...
wiadomosć spadła na nas jak grom z jasnego nieba i osfajamy się...
zaczęło sie niewinnie- moją mamę bolał pechęrz przy oddawaniu moczu jakość w maju pierwszy raz- zapalenie pęcherza...tabsy i poprawiło się...z jakieś dwa tygodnie temu mama zaczęła mieć krwiomocz...badania, usg ginekologiczne, usg nerek i narzadów wewnetrzynch które odbyło się tydzień temu w piątek...dziś przywiozłam mamę ze szpitala, guz w pęcherzu moczowym wielkosci prawie 5cm!!!!- jak, gdzie kiedy?????qrwa- skąd?przecież to zwykłe zapalenie pecherza...
profesor chciał wyciąć guz, puscić d badania histopatologicznego- powiedział nie ma na co czekać takie to duże wyhodowane usuwamy i badamy. Zabieg był w czwartek, wszystko odbyło sie przez cewke moczową, zero ciecia, szycia itp...niestety, nie dało sie usunąć tego kurestwa nawet w połowie, guz płaski na całej ścianie pęcherza- pęcherz grubosci 3mm, guz mniejw wiecej 5mm przelazł przez ścianke na zewnątrz...z rozmowy przeprowadzonej z profesorem wywnioskowałam że to wiadomo co - rak...jaki???? dowiemy sie około 10 wrzesnia- potem z wynikiem do niego, tomograf komputerowy i na pewno- to juz wiemy bez wyniku- usuniecie całego pęcherza moczowego, po tomografie będziemy wiedziedź czy macica, przydatki zostana, czy także do wyrzucenia...
osfajam się...nie płaczę, moze czasem złapie mnie klucha w gardle, napłynie łza...osfajam sie...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków